30 srebrników. Tyle wystarczyło, aby wydać Boga. Czy dużo? A czy takie rzeczy można liczyć w pieniądzach?

Ile nam trzeba aby zaprzeć się, skazać na pośmiewisko Boga? Uznanie innych ludzi? Strach przed reakcją znajomych? To, że zostaniemy zasypani argumentami przeciw, których nie będziemy umieli odeprzeć? Nasze lenistwo? Brak wiary we własne siły? Przekonanie, że ewangelizować mogą jedynie księża?

 

Jesteśmy narzędziami cudzego zbawienia.”

 Zaczyna być nieprzyjemnie. Ewangelia mówi nam o ujawnieniu zdrady Judasza. Jezusowi na pewno jest przykro, że jeden z jego uczniów wydał go na śmierć. Ale na pewno jest mu jeszcze bardziej smutno, że jego ukochany uczeń, ten, który życie chciał oddawać za swego Pana, ot tak, zaparł się Go. Zaparł się trzy razy.

Najbardziej ranią nas zdrady osób nam najbliższych. Podobnie jest z Panem Bogiem. Najbardziej rani Go, gdy osoba, która wcześniej była całkowicie Mu oddana, nagle odchodzi. A im bardziej była oddana Bogu, tym dalej od Niego ucieka podczas kryzysu. Czy nasza pewność wiary nie jest czasami zabójcza? Czy czasami nie czujemy się w wierze zbyt pewni?

   Spokój. Totalny spokój. Czy ktoś przeczuwa co stanie się za kilka dni? Jezus zachowuje się, jakby nie wiedział co się stanie. Idzie sobie najspokojniej w świecie na przyjęcie, rozmawia z Łazarzem i jego siostrami. Kto normalny, gdy wie o zbliżającej się śmierci, chadza na imprezy?

Ale On ufa. Wie, że nie może nic już zrobić, pozostało jedynie zaufać Ojcu i wierzyć. Wierzyć, że każde nieszczęście, każda przykrość jest po coś. Jest dla uświęcenia nas samych.

Strona 7 z 66

7
  • środa, 8 września 2010
    Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

    (Mi 5,1-4a)
    A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie Mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto [Pan] wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela. Powstanie On i paść będzie mocą Pańską, w majestacie imienia Pana Boga swego. Osiądą wtedy, bo odtąd rozciągnie swą potęgę aż po krańce ziemi. A On będzie pokojem.

    lub

    (Rz 8,28-30)
    Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą.

    (Ps 13,6)
    REFREN: Duch mój się raduje w Bogu, Zbawcy moim

    Ja zaś zaufałem Twemu miłosierdziu,
    niech się moje serce cieszy z Twej pomocy.
    Będę śpiewał Panu,
    który obdarzył mnie dobrem.

    Szczęśliwa jesteś, Najświętsza Panno Maryjo, i godna wszelkiej chwały, bo z Ciebie narodziło się słońce sprawiedliwości, Chrystus, który jest naszym Bogiem.

    (Mt 1,1-16.18-23)
    Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była /dawna/ żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami.
  • "Nie bój się wziąć do...
    "Nie bój się wziąć do siebie Maryi..." Skierowane do Józefa słowo anioła jest wezwaniem dla wszystkich uczniów Jezusa. To wezwanie potwierdzi sam Jezus, gdy umierając na krzyżu, powiedział do umiłowanego ucznia: "Oto Matka Twoja". Maryja była od wieków obecna w zamyśle Stwórcy. Obecna przy Jezusie przez całe Jego życie, aż do tajemnicy śmierci i zmartwychwstania, stała się dla wszystkich dzieci Kościoła mistrzynią życia z Nim, nie tylko przez swe macierzyństwo, ale przede wszystkim przez posłuszeństwo Bogu.

    Ks. Jakub Szcześniak, "Oremus" wrzesień 2004, s. 36